Dożywotni zakaz pracy w publicznej ochronie zdrowia. OZZL zarzuca MZ pominięcie środowiska
Opublikowano 26 października 2026 08:32
- Przyjęcie przez Sejm poprawki przewidującej możliwość wykluczenia lekarza z udzielania świadczeń finansowanych przez NFZ, w określonych przypadkach nawet dożywotnio, na podstawie jednoosobowej decyzji administracyjnej prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, bezprecedensowo ingeruje w sytuację zawodową lekarzy i budzi nasz kategoryczny sprzeciw. OZZL nie godzi się na to, aby tak daleko idące uprawnienia przyznawano organowi odpowiedzialnemu za finansowanie świadczeń, bez poważnej debaty z przedstawicielami środowiska lekarskiego – czytamy w oświadczeniu, skierowanym do mediów.
Poprawka, zgłoszona przez posłów Stowarzyszenia Rozwój Plus, została poparta przez wszystkie kluby, poza Konfederacją – mimo że na etapie pierwszego czytania w Komisji Zdrowia przepadła. Janusz Cieszyński, który ją zgłosił, nie krył satysfakcji: - Dobry dzień dla NFZ, zły dla złodziei – komentował decyzję Sejmu.
W mediach społecznościowych lekarze nie kryją oburzenia. Pojawiają się pytania, czy lekarz może zrezygnować np. z wystawiania zwolnień lekarskich a lekarze zwracają uwagę, że ten obowiązek jest czynnością administracyjną, wykonywaną na rzecz ZUS, za którą lekarz nie otrzymuje wynagrodzenia, choć takie pomysły również były. Lekarze upatrują w „lex Kacprzyk” również kolejnej zachęty do rezygnowania przez lekarzy z pracy w sektorze publicznym.
Również związek zawodowy lekarzy zwraca uwagę na konsekwencje decyzji Sejmu. - OZZL nie broni nadużyć, fałszowania dokumentacji ani wyłudzania publicznych pieniędzy. Takie zachowania powinny być skutecznie ścigane i karane. (…) Nie oznacza to jednak zgody na tworzenie systemu, w którym o wieloletnim, a nawet dożywotnim wykluczeniu lekarza z publicznej ochrony zdrowia może w „pierwszej instancji” decydować prezes instytucji będącej jednocześnie płatnikiem i organem kontrolującym rozliczenia świadczeń. Możliwość odwołania do sądu nie usuwa automatycznie wątpliwości dotyczących proporcjonalności sankcji, sposobu ustalania odpowiedzialności, skutków decyzji dla zatrudnienia lekarza ani rzeczywistej ochrony jego praw – piszą lekarze, zwracając uwagę, że zarówno cały pakiet zmian zaproponowany przez MZ jak i wprowadzona przez Sejm kontrowersyjna poprawka, przygotowane były z pominięciem rozmów ze środowiskiem lekarskim. - Nie rozumiem dlaczego organizacja związkowa reprezentująca interesy zawodowe lekarzy, a w szczególności lekarzy zatrudnionych w ramach stosunku pracy, nie jest traktowana przez obecne kierownictwo Ministerstwa Zdrowia jako rzeczywisty partner w rozmowach o zmianach fundamentalnie wpływających na sytuację tej grupy zawodowej – podkreśliła przewodnicząca OZZL Grażyna Cebula-Kubat.
Tematy
nadużycia w medycynie / lex Kacprzyk / wykluczenie lekarzy / NFZ / Grażyna Cebula-Kubat / Janusz Cieszyński / OZZL / kara NFZ












