Mniej interwencji, więcej ofiar: polskie służby ratownicze w liczbach GUS
Opublikowano 29 lipca 2026 09:52
Choć łączna liczba interwencji jednostek ochrony przeciwpożarowej spadła, sama liczba pożarów wzrosła o 13,2% – do 117,3 tys. Niemal wszystkie (95,8%) to były pożary małe, ale liczba pożarów bardzo dużych – tych najbardziej niszczycielskich – zwiększyła się o 19,2%, do 93 zdarzeń. Najwięcej zdarzeń wymagających interwencji odnotowano w województwie śląskim (66,1 tys.), najmniej w podlaskim (12 tys.). W przeliczeniu na liczbę mieszkańców najbardziej "obciążone" było jednak województwo zachodniopomorskie, a najmniej – mazowieckie.
Czas dojazdu: najsłabszy wynik od lat
To najbardziej niepokojący fragment raportu GUS. W 2025 r. odsetek przyjazdów na miejsce zdarzenia w czasie nieprzekraczającym 10 minut spadł z 52,5% do 44,7%. Udział najszybszych, pięciominutowych dojazdów zmniejszył się z 16,9% do 13,3%. Innymi słowy – ponad połowa interwencji wymaga dziś więcej niż 10 minut, by pomoc dotarła na miejsce. W tym samym czasie liczba osób, które zginęły w wyniku pożarów i miejscowych zagrożeń, wzrosła do 12,9 tys. (+8,1%), choć liczba rannych spadła nieznacznie (–2,8%). Do akcji ratowniczych zaangażowano mniej strażaków niż rok wcześniej – 3,78 mln (w tym prawie 2 mln z OSP), co może być jednym z czynników wpływających na wydłużający się czas reakcji.
Ratownictwo wodne: więcej akcji, ale też więcej uratowanych
Na koniec 2025 r. uprawnienia do wykonywania ratownictwa wodnego posiadało 126 podmiotów, zatrudniających 15,2 tys. ratowników (+5,3% rok do roku). Podjęli oni 2445 akcji wobec osób tonących – aż 28,5% więcej niż w 2024 r. – i uratowali 1578 osób. Najwięcej takich akcji miało miejsce na wodach śródlądowych i przybrzeżnych. Jednocześnie liczba wypadków tonięcia zgłoszonych policji spadła o jedną trzecią (327 przypadków), a liczba ofiar śmiertelnych – o 34,2%, do 292 osób. Najczęściej tonęły osoby powyżej 50. roku życia, najrzadziej – dzieci do 7 lat. W ponad 70% przypadków nie udało się ustalić, czy ofiara była trzeźwa.
Góry: GOPR i TOPR pomagają rzadziej, ale ratują skuteczniej
Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe podjęło w 2025 r. 2744 działania, objęto nimi 2952 osoby – nieco mniej niż rok wcześniej. Zmarło 50 osób (–12,3%). Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe zanotowało 1098 interwencji i pomogło 1256 osobom, przy czym liczba ofiar śmiertelnych spadła o 17,4%, do 19 osób. W obu przypadkach najczęstszą przyczyną wezwania pomocy był upadek, a najliczniejszą grupą poszkodowanych – turyści piesi.
Dane, które wymagają systemowej reakcji
Raport GUS zawiera także dane o zamachach samobójczych zgłoszonych policji – w 2025 r. było ich 14 935 (–0,3%), z czego 4776 zakończyło się śmiercią (–1,4%). Najwyższy wskaźnik odnotowano w województwie łódzkim, najniższy – w mazowieckim. Najczęstszą przyczyną wskazywaną w statystykach była choroba psychiczna lub zaburzenia psychiczne. To liczby, które – niezależnie od nieznacznego spadku – pokazują skalę problemu wymagającego stałego wsparcia systemu ochrony zdrowia psychicznego.
Źródło: GUS, Działalność służb ratowniczych w 2025 r., 29.07.2026 r.












