Debata o bezpieczeństwie
Opublikowano 31 października 2026 18:44
Zaproszono mnie do Sejmu RP na wydarzenie szumnie nazwano „Narodową Debatą o Zdrowiu”, które faktycznie zgromadziło kilkaset bardzo znaczących osób ze świata organizacji pacjenckich i medycyny. Z tego, co usłyszałem i z czym jako 79-latek się zgadzam, to poczucie, że najważniejszą potrzebą Polaków, zwłaszcza tych starszych, których coraz więcej, jest bezpieczeństwo zdrowotne.
Chcemy mieć taką służbę zdrowia, która nam to bezpieczeństwo zapewni. A czasy idą takie, że z racji starzenia się społeczeństwa korzystających z tej służby jest coraz więcej, a finansujących ją swoimi wysokimi składkami coraz mniej.
„Urwałem się” z tej debaty i wróciłem do szpitala, aby znaleźć na swoim biurku prośbę o przeniesienie z innego szpitala pacjentki pozbawionej płytek krwi, a więc posiadającej życiowe wskazania do przeniesienia do ośrodka hematologicznego. Ale w Klinice, w której pracuję nie ma wolnego miejsca. Co więcej, na najbliższe miejsce, które ktoś zwolni czeka już kilkoro chorych na ostre białaczki, którzy mają podobnie pilne wskazania. Odpisałem, że możemy pacjentkę wpisać do kolejki na zasadzie „szoruj babcia do …” (dla wyjaśnienia pacjentka w wieku zaawansowanym ale sporo ode mnie młodsza). I to by było prawie tyle na temat bezpieczeństwa.
Prawie, gdyż takim chorym bezpieczeństwa nie zapewnią ani prywatne ubezpieczenia ani prywatne kliniki. Zapewnić je może tylko sprawnie działająca publiczna służba zdrowia.
Wiesław W. Jędrzejczak







