Subskrybuj
Logo małe
Szukaj
Felieton Małgorzata Solecka

Agregować, jak to łatwo powiedzieć…

MedExpress Team

Medexpress

Opublikowano 22 czerwca 2026 09:09

Ustawa umożliwiająca zbieranie umów „na PESEL” jest w rękach senatorów – decyzja zapadnie w tym tygodniu i należy się spodziewać, że będzie to decyzja w 100 procentach po myśli rządu, czyli że izba wyższa nie dopatrzy się w przepisach niczego wymagającego oprawy.
Agregować, jak to łatwo powiedzieć… - Obrazek nagłówka

Z tego artykułu dowiesz się:

  1. Ustawa dotycząca zbierania umów „na PESEL” zyskuje poparcie rządu, co może prowadzić do jej szybkiego uchwalenia jeszcze w czerwcu. Premier liczy na bezproblemowe przejście przepisów przez Senat, co może wpłynąć na stabilność wewnętrzną koalicji.
  2. Środowisko lekarskie wyraża zaniepokojenie nowymi przepisami. Obawy dotyczą nie tylko niekonstytucyjności, ale również ryzyka ujawnienia wrażliwych danych, co może budzić wątpliwości w kontekście ochrony prywatności.
  3. Politycy nie mają jeszcze spójnej koncepcji, co zrobić z danymi o zarobkach pracowników ochrony zdrowia. Brak konkretnego planu może prowadzić do nieprzewidywalnych konsekwencji dla systemu opieki zdrowotnej.
  4. Wśród pomysłów pojawiają się kontrowersyjne propozycje, takie jak zakaz łączenia pracy w sektorze publicznym i prywatnym oraz ograniczenia budżetów szpitali. To może znacząco wpłynąć na funkcjonowanie całego systemu ochrony zdrowia w Polsce.

Premier oczekuje, że jeszcze w czerwcu parlament skieruje ustawę do podpisu Prezydenta RP. A że poziom, bardzo subtelnie mówiąc, niezadowolenia Donalda Tuska z sytuacji, do której rękę przyłożyli jego partyjni koledzy i podwładni, osiąga poziomy z dawna niewidziane, bardzo wątpliwe, by ewentualne poprawki miały szansę uzyskać większość. Szybkie uchwalenie ustawy może nie jest racją stanu, ale na pewno gwarancją braku eskalacji napięcia politycznego, przynajmniej wewnątrz koalicji.

Ustawa nie podoba się środowisku lekarskiemu, co nie jest żadnym zaskoczeniem. Pojawiają się głosy o jej niekonstytucyjności, których nie rozwiewa argument, że nie dotyczy ona przecież tylko lekarzy, ale wszystkich pracowników ochrony zdrowia. Jeszcze mocniej wybrzmiewają obawy o możliwe ujawnienie danych, łącznie z wysokością zarobków. Oczywiście, głosy o jawności zarobków są grubo przesadzone – na żadnym etapie nie rozważano „ujawnienia zarobków medyków”, ale z drugiej strony zawsze pozostaje obawa o tzw. czynnik ludzki, który przecież trzy lata temu ujawnił się w postaci ministra zdrowia i jego bliskich współpracowników, którzy dostarczyli Adamowi Niedzielskiemu dane wrażliwe dotyczące jednego z lekarzy. Są precedensy, a czynnik ludzki ma to do siebie, że jest kompletnie nieprzewidywalny. Zwłaszcza, jeśli czuje się bezkarny.

Samo zbieranie umów o zarobkach pracowników ochrony zdrowia nie wzbudziło w Sejmie żadnych kontrowersji – Prawo i Sprawiedliwość wstrzymało się od głosu, bo poprawki klubu przepadły – ale nikt nie zgłosował przeciw, nawet posłowie Konfederacji. To może być zresztą jedna z przesłanek na poparcie tezy, że Karol Nawrocki również przychyli się do zdania, że państwo musi mieć wiedzę operacyjną na temat tego, ile w publicznym systemie faktycznie zarabiają medycy. Nawet jeśli medykom się to nie podoba.

- Będziecie mieli dane, i co dalej? – dopytywali resort zdrowia posłowie. Odpowiedź trudno uznać za precyzyjną, zapewne dlatego, że dopracowanej koncepcji po prostu nie ma. Koncepcji, czyli nie hasła „najpierw dane, potem ograniczenia” (co zapowiedziała wiceminister Katarzyna Kęcka), ale spójnego rozwiązania, które uwzględni prawdopodobne, wręcz pewne, konsekwencje ewentualnych decyzji i będzie zawierać sposoby przeciwdziałania tym „NOP-om” (niepożądanym objawom podecyzyjnym), które mogłyby się okazać dla systemu i pacjentów po prostu niebezpieczne.

Na razie politycy serwują bogate portfolio pomysłów: zakaz pracy łączenia pracy w sektorach publicznym i prywatnym, precyzyjny tachograf pracy lekarzy w dyspozycji NFZ (łącznie z koniecznością odnotowywania pracy w prywatnym systemie), ograniczenia odsetka budżetów szpitali na koszty pracy, głębokie zmiany w ustawie o wynagrodzeniach minimalnych, górna granica stawek dla lekarza.

Jeśli każdą z tych koncepcji traktować jako lek, ordynujący powinni pamiętać o dwóch zasadach. Po pierwsze, niektóre specyfiki wchodzą ze sobą w szkodliwe interakcje lub znoszą swoje działanie. Po drugie, polipragmazja to problem, nie rozwiązanie.

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie o pracę za darmo

Lub znajdź wyjątkowe miejsce pracy!

Najciekawsze oferty pracy (przewiń)

Zobacz także

27.11.2012 WARSZAWA , PROFESOR WIESLAW JEDRZEJCZAK W NOWYM ODDZIALE TRANSPLANTACJI SZPIKU W SZPITALU PRZY BANACHA .FOT. ADAM STEPIEN / AGENCJA GAZETA
Prof. Wiesław W. Jędrzejczak

Salonik VIP 2

22 czerwca 2026
27.11.2012 WARSZAWA , PROFESOR WIESLAW JEDRZEJCZAK W NOWYM ODDZIALE TRANSPLANTACJI SZPIKU W SZPITALU PRZY BANACHA .FOT. ADAM STEPIEN / AGENCJA GAZETA
Prof. Wiesław W. Jędrzejczak

Ocalić od zapomnienia

24 kwietnia 2026
27.11.2012 WARSZAWA , PROFESOR WIESLAW JEDRZEJCZAK W NOWYM ODDZIALE TRANSPLANTACJI SZPIKU W SZPITALU PRZY BANACHA .FOT. ADAM STEPIEN / AGENCJA GAZETA
Prof. Wiesław W. Jędrzejczak

50 groszy w Getcie

20 kwietnia 2026
Msolecka
Felieton Małgorzata Solecka

Wybory: Kto tym razem został w domu?

19 maja 2025
marek derkacz
Dr n. med. Marek Derkacz, MBA

Metformina – nadzieja dla kobiet z PCOS

5 maja 2025
Msolecka
Felieton Małgorzata Solecka

Edukacja (nie)obowiązkowa

18 lutego 2025
marek derkacz
Dr n. med. Marek Derkacz, MBA

Bagatelizowanie objawów na SOR – konsekwencje prawne i zawodowe

4 lutego 2025
Msolecka
Felieton Małgorzata Solecka

Minister zdrowia pieniędzy szuka w pustej kieszeni

30 września 2024